Jedno tylne światło przeciwmgielne po lewej stronie w porównaniu z dwoma symetrycznymi po obu stronach nadwozia – na pierwszy rzut oka różnica kosmetyczna, w praktyce wpływa na widoczność i interpretację świateł przez innych kierowców. W wielu autach montowane jest tylko jedno, w innych fabrycznie są dwa, a wciąż zdarzają się pojazdy z przeróbkami wykonanymi „po domowemu”. Warto uporządkować temat, bo chodzi nie tylko o wygodę, ale też o zgodność z przepisami. Polskie i europejskie regulacje bardzo konkretnie określają, ile tylnych świateł przeciwmgielnych może mieć samochód i gdzie wolno je umieścić. Znajomość tych zasad przydaje się przy zakupie auta, przy przeglądzie technicznym i przy ewentualnych modyfikacjach instalacji oświetleniowej.
Podstawy prawne – ile tylnych świateł przeciwmgielnych dopuszczają przepisy?
W Polsce kwestie oświetlenia zewnętrznego reguluje ustawa Prawo o ruchu drogowym oraz przede wszystkim rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów, które odwołuje się do regulaminów EKG ONZ (m.in. Regulamin nr 38 dotyczący tylnych świateł przeciwmgielnych).
W praktyce dla samochodów osobowych kategorii M1 przyjmuje się następujące zasady:
- minimalnie jedno tylne światło przeciwmgielne,
- maksymalnie dwa tylne światła przeciwmgielne.
Czyli zarówno jedno, jak i dwa światła z tyłu są dopuszczalne, o ile spełnione są wymagania co do umiejscowienia i sposobu działania. Sam fakt posiadania jednej lub dwóch lamp nie jest ani wadą, ani zaletą w oczach diagnosty – liczy się zgodność z regulaminami homologacyjnymi.
Przepisy dopuszczają w samochodzie osobowym 1 lub 2 tylne światła przeciwmgielne. Obowiązek dotyczy obecności, a nie liczby – auto nie może być bez żadnego, ale nie musi mieć dwóch.
Umiejscowienie tylnych świateł przeciwmgielnych – dlaczego najczęściej jest jedno?
Samo „ile” to dopiero połowa odpowiedzi. Druga, często ważniejsza w praktyce, dotyczy tego, gdzie takie światło może się znajdować, żeby konstrukcja była zgodna z przepisami.
Jeśli samochód ma tylko jedno tylne przeciwmgielne, musi być ono umieszczone:
- po lewej stronie osi podłużnej pojazdu lub na jego osi (w pojazdach z kierownicą po lewej, czyli typowych w Polsce),
- na odpowiedniej wysokości nad jezdnią (regulaminy określają przedział, którego producenci trzymają się w seriach fabrycznych),
- w odpowiedniej odległości od świateł „stop”, tak aby nie było pomyłki między światłem przeciwmgielnym a hamowaniem.
Przy dwóch tylnych światłach przeciwmgielnych dochodzi wymóg symetrii względem osi pojazdu. Chodzi o to, aby inne pojazdy widziały wyraźnie kontur samochodu w gęstej mgle, a nie pojedyncze, „dziwnie” przesunięte światło.
Dlaczego producenci często montują tylko jedno światło?
Wielu kierowców zastanawia się, czemu w nowszych autach często stosowane jest tylko jedno tylne przeciwmgielne, zwykle po lewej stronie. Powodów jest kilka:
Po pierwsze, czytelność sygnałów świetlnych. Jedno bardzo jasne światło po lewej stronie trudniej pomylić z innymi funkcjami lamp, np. stopem. Gdyby były dwa mocne światła o zbliżonej intensywności do „stopów”, w warunkach kiepskiej widoczności łatwiej o chwilę dezorientacji.
Po drugie, oszczędność konstrukcyjna. Jedna żarówka (lub moduł LED) mniej, prostsza wiązka elektryczna, mniej elementów do homologacji – w skali produkcji to realne oszczędności. W lewej lampie montowane jest źródło światła przeciwmgielnego, prawa bywa przygotowana tylko „konstrukcyjnie” (miejsce na żarówkę), ale niewykorzystana.
Po trzecie, wymogi różnych rynków. W krajach z ruchem lewostronnym pojedyncze światło przeciwmgielne umieszcza się po stronie kierowcy, czyli prawej. Producenci projektują więc lampy „lustrzane” w zależności od przeznaczenia pojazdu. Zdarza się, że wersje na inne rynki mają inną konfigurację tylnych świateł niż wersje europejskie.
Jedno czy dwa tylne przeciwmgielne – co jest lepsze w praktyce?
Od strony prawnej oba warianty są akceptowalne. W praktyce sytuacja wygląda następująco:
Jedno tylne światło przeciwmgielne zapewnia:
- wystarczającą widoczność samochodu z daleka w warunkach mgły,
- mniejsze ryzyko pomylenia sygnałów przez kierowcę jadącego z tyłu,
- mniejszą dokuczliwość przy niewłaściwym użyciu (oślepia nadal, ale nieco mniej niż dwa).
Dwa tylne światła przeciwmgielne:
- lepiej zarysowują szerokość pojazdu w bardzo gęstej mgle,
- mogą być kojarzone przez niektórych kierowców jako „mocne stopu”, jeśli ktoś nie zwraca uwagi na kształt lamp,
- przy nieumiejętnym użyciu potrafią mocno oślepiać jadących z tyłu, szczególnie w deszczu lub lekkiej mgle.
W normalnej jeździe różnica między jednym a dwoma tylnymi światłami przeciwmgielnymi jest mniejsza, niż często się sądzi. Przy zachowaniu odpowiedniego odstępu najbardziej liczy się to, że światło w ogóle jest, działa poprawnie i jest włączane tylko wtedy, gdy naprawdę jest potrzebne.
Montaż dodatkowego tylnego światła przeciwmgielnego – co wolno zmienić?
Wielu właścicieli aut z jednym światłem przeciwmgielnym zastanawia się nad dołożeniem drugiego, bo „ładniej wygląda” albo bo zauważono w lampie po drugiej stronie miejsce na żarówkę. Z punktu widzenia przepisów i diagnosty trzeba jednak podchodzić do takich przeróbek ostrożnie.
Homologacja i zgodność z typem pojazdu
Każdy samochód opuszcza fabrykę z określonym typem homologacji. Oznacza to, że układ oświetlenia (w tym liczba tylnych świateł przeciwmgielnych) został sprawdzony i zatwierdzony w określonej konfiguracji. Dołożenie drugiego światła teoretycznie zmienia ten stan.
Jeśli producent przewidział w dokumentacji możliwość występowania jednego lub dwóch świateł przeciwmgielnych (częste w autach, które mają różne wersje lamp na różne rynki), diagnosta zazwyczaj akceptuje taką modyfikację, pod warunkiem że:
- zachowana jest symetria rozmieszczenia świateł względem osi pojazdu,
- światła włączają się jednym oryginalnym włącznikiem,
- zastosowana lampa ma odpowiednią homologację E na kloszu.
Problem zaczyna się wtedy, gdy do instalacji dokładane jest uniwersalne światło przeciwmgielne w zderzaku lub pod nim, albo gdy przeróbki prowadzą do zmiany barwy, kształtu czy jasności lamp poza zakres przewidziany w homologacji.
W praktyce przed każdą poważniejszą ingerencją w oświetlenie warto skonfrontować plany z diagnością ze stacji kontroli pojazdów. Podejście bywa różne – jedni bez problemu akceptują „ożywienie” prawej lampy przeciwmgielnej, jeśli wszystko wygląda jak fabryczne, inni trzymają się bardzo sztywno konfiguracji z pierwszego badania technicznego danego egzemplarza.
Przegląd techniczny i kontrola drogowa – co grozi za nieprawidłowości?
Na badaniu technicznym diagnosta sprawdza m.in. obecność, działanie i rozmieszczenie tylnych świateł przeciwmgielnych. Podstawowe sytuacje problematyczne to:
- brak działającego tylnego przeciwmgielnego (np. spalona żarówka, przerwana instalacja),
- światło zamontowane po prawej stronie jako jedyne – w aucie z kierownicą po lewej stronie to błąd montażu,
- samodzielnie dołożone światła w miejscach, które nie spełniają wymogów wysokości czy odległości od innych świateł,
- światło o nieprawidłowej barwie (powinno być czerwone).
Usterki związane z tylnymi światłami przeciwmgielnymi mogą skutkować wynikiem negatywnym przeglądu, a w skrajnym przypadku (np. przeróbki „tuningowe” psujące czytelność sygnałów) – zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Podczas kontroli drogowej policjant częściej reaguje na niewłaściwe używanie tylnych świateł przeciwmgielnych (jazda z włączonymi przy dobrej widoczności) niż na samą ich konfigurację. Jednak poważne odstępstwa od przepisów (np. dodatkowe, bardzo mocne lampy LED działające razem z seryjnymi) również mogą skończyć się mandatem lub skierowaniem na dodatkowe badanie techniczne.
Użytkowanie tylnych świateł przeciwmgielnych – kiedy naprawdę je włączać?
Dyskusja o jednym lub dwóch światłach z tyłu często przykrywa bardziej przyziemny, ale ważniejszy temat: kiedy w ogóle wolno ich używać. Zgodnie z przepisami tylne światła przeciwmgielne wolno włączać w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza, czyli głównie we mgle, intensywnych opadach deszczu lub śniegu, gdy widoczność spada poniżej około 50–100 metrów.
W praktyce warto trzymać się zasady: jeśli w lusterku wyraźnie widać samochód jadący z tyłu w światłach mijania, tylne przeciwmgielne zwykle nie jest już potrzebne. Świecenie nim w lekkiej mgle czy tylko we mżawce powoduje:
- oślepianie innych kierowców (szczególnie przy dwóch tylnych przeciwmgielnych),
- błyskawiczne „zlewanie się” z lampami stop przy hamowaniu,
- zwiększenie irytacji kierowców jadących za takim pojazdem, co w dłuższej trasie potrafi być naprawdę męczące.
Warto też pamiętać, że światło przeciwmgielne z tyłu należy wyłączyć jak tylko warunki się poprawią – np. po wyjechaniu z banku mgły na odcinek, gdzie widoczność staje się znacznie lepsza.
Samochód z importu, zmiana rynku – na co uważać?
Osobnym tematem są samochody sprowadzane z krajów o ruchu lewostronnym (Wielka Brytania, Japonia). Taki pojazd może mieć pojedyncze tylne światło przeciwmgielne umieszczone po prawej stronie, czyli od strony kierowcy na tamtym rynku. W Polsce jest to już strona przeciwna, przez co auto wymaga przeróbki przy dostosowaniu do naszych warunków.
Standardową praktyką jest wtedy:
- przeniesienie funkcji przeciwmgielnego do lewej lampy (jeżeli konstrukcja lampy na to pozwala),
- lub montaż dodatkowego, homologowanego światła przeciwmgielnego po lewej stronie z tyłu pojazdu.
Światło po prawej stronie może pozostać w roli dodatkowego (przy zachowaniu wymogów co do maksymalnej liczby), ale najczęściej w trakcie adaptacji wyłącza się je, aby konfiguracja nie budziła wątpliwości diagnosty i policji.
Podsumowanie – jedno czy dwa tylne przeciwmgielne w praktyce kierowcy
Przepisy w Polsce i w większości krajów europejskich dopuszczają zarówno jedno, jak i dwa tylne światła przeciwmgielne w samochodzie osobowym, pod warunkiem zachowania odpowiedniego umiejscowienia i homologacji. Dlatego sam fakt posiadania jednego światła po lewej stronie nie powinien być traktowany jako wada pojazdu – to po prostu jedna z prawidłowych konfiguracji.
Dwa tylne światła przeciwmgielne mogą dawać lepszy zarys szerokości auta w bardzo gęstej mgle, ale jednocześnie są bardziej uciążliwe dla innych uczestników ruchu, jeśli kierowca używa ich niezgodnie z warunkami na drodze. Z punktu widzenia bezpieczeństwa ważniejsze od samej liczby jest to, żeby światło przeciwmgielne było sprawne, poprawnie zamontowane i używane tylko wtedy, gdy widoczność rzeczywiście tego wymaga.
